Kontakt: 606 444 213

Przeżyj to sam – wycieczka szkolna do Warszawy w relacji ucznia!

Wycieczka szkolna do Warszawy oczami ucznia.

Mimo wczesnej godziny jesteśmy niezwykle ożywieni, a buzie się nie zamykają. Każdy trzyma w rękach uchwyt swojej walizki lub torby, wymienia szybko ostatnie zdania z rodzicami, sprawdza, czy w podręcznym plecaku nic nie brakuje. Autokar podjeżdża pod szkołę. Wszystkie bagaże zostają umieszczone w luku, a klasa czwarta zajmuje miejsca. To nasz pierwszy tak daleki wyjazd. I to aż na 3 dni! Oto właśnie rozpoczyna się wycieczka szkolna do Warszawy.

Choć droga zajmuje dobrych parę godzin, nie dłuży nam się. Najpierw można pogwarzyć nieco z kolegami z klasy, a potem wsłuchać się w opowieści pilota o mijanym po drodze zamku w Chęcinach, o królach, którzy niegdyś pokonywali tą samą, co my, trasę, o Kielcach i Łysej Górze, odwiedzanej przez Czarownice, o soczystych jabłkach hodowanych w okolicach Radomia, i wiele, wiele innych. Tak wiele, że nie sposób je wszystkie zapamiętać, ale nie sposób też nie słuchać, bo historie są niezwykle barwne i pełne rozmaitych ciekawostek i anegdot.

Nad autokarem nagle niespodziewanie przelatuje samolot. W końcu dotarliśmy do stolicy! Po prawej widać już Okęcie! Po chwili autokar zatrzymuje się na moment, a do środka zwinnym ruchem wskakuje pełen życia przewodnik, który od razy porywa nas w świat tysiąca i jednej opowieści o Warszawie.

Są legendy o początkach miasta, jest odrobina historii, ale opowiedziana w taki sposób, że aż chce się słuchać. Wreszcie w oddali widać już wysokie wieżowce Warszawy Centralnej i majaczącą wśród nich, charakterystyczną sylwetkę Pałacu Kultury i Nauki. Dojeżdżamy do samego serca miasta. Ani się obejrzeć, jak autokar staje, a my już wchodzimy na ruchome schody, które zabierają nas prosto na Plac Zamkowy.

Plac Zamkowy

Spacer przez Warszawę – punkt pierwszy Plac Zamkowy

Przewodnik opowiada nam w paru zdaniach o królu Zygmuncie III Wazie, który przeniósł stolicę z Krakowa do Warszawy, a dziś stoi sobie na szczycie Kolumny Zygmuntowskiej, tuż przed swoim Zamkiem, i spogląda na nas jak gdyby nigdy nic. My tymczasem wchodzimy na dziedziniec i wsłuchujemy się w kolejne opowieści. Aż trudno uwierzyć, że Niemcy wysadzili ten zamek i po wojnie nie było tu niemal nic, poza ogromną stertą gruzu! A jeszcze trudniej uwierzyć, że to wszystko zostało tak starannie i wiernie odbudowane.

Pora odwiedzić króla Stasia, jak powiedział pan przewodnik. Zostawiamy plecaki w szatni i jeden za drugim wędrujemy do komnat. Sale są po prostu wspaniałe! Jakie piękne królewskie trony, jakie rzeźby, jakie obrazy… A ileż ten nasz przewodnik wie! Jak świetnie potrafi ożywić duchy tych wszystkich, którzy kiedyś tu mieszkali!

Zamek Królewski, siedziba władców polskich

Wnętrza Zamku Królewskiego

Po wizycie w zamku idziemy na rynek i tutaj spotykamy warszawską syrenkę i groźnego bazyliszka ze świecącymi w ciemnościach oczami. A co najważniejsze, wreszcie możemy kupić pierwsze pamiątki! Później przewodnik prowadzi nas jeszcze pod barbakan i mury miejskie.

barbakan spacer po warszawie

Barbakan w Warszawie

A na koniec pokazuje nam Pomnik Małego Powstańca – chłopca, który kiedyś brał udział w walkach w Warszawie. Ależ mamy szczęście, że my możemy żyć w wolnej Polsce i spokojnie każdego dnia chodzić do szkoły, nie musząc bać się nieustannie o jutro. A jaki ten chłopiec musiał być odważny…

Mały Powstaniec

Mury Miejskie – Pomnik Małego Powstańca

Tego dnia idziemy jeszcze zobaczyć Grób Nieznanego Żołnierza w Ogrodzie Saskim. Najbardziej podoba nam się zmiana warty. Później pan przewodnik żegna się z nami, a my jedziemy do ośrodka, w którym nocujemy. Jemy szybko pyszną obiadokolację, po czym zabieramy piłki i lecimy grać na boisko. Niektórzy wolą bawić się na placu zabaw. Gdy zaczyna się ściemniać, wołają nas na ognisko. Kiełbaski, zrumienione nad ogniem, są wspaniałym zakończeniem dzisiejszego dnia!

Ognisko z pieczeniem kiełbasek

Wieczorne ognisko

Drugiego dnia atrakcje czekają nas już od rana. Najpierw dobre dwie godziny w Centrum Nauki Kopernik. Zadziwiające, jak wiele można nauczyć się przez zabawę. Robimy różne zadania, obserwujemy eksperymenty, odpowiadamy na pytania. W tym miejscu można by zupełnie spokojnie spędzić cały dzień.

centrum nauki kopernik

Centrum Nauki Kopernik – poznaj świat przez zabawę

Prosto od Kopernika jedziemy do Sejmu. Jakie to jest niezwykłe, gdy nagle wchodzimy do sali obrad, którą tyle razy oglądało się wcześniej w telewizji! A gdzieniegdzie korytarzami przechadzają się ludzie, których również widzieliśmy nieraz w wiadomościach. Jeden z nich to nawet zatrzymuje się, pyta skąd jesteśmy i pozwala ze sobą zrobić zdjęcie.

Po południu odwiedzamy jedno z najbardziej niezwykłych muzeów, jakie kiedykolwiek zbudowano w Polsce – Muzeum Powstania Warszawskiego. Nie wiadomo, na co patrzeć, czego dotykać, czego słuchać – tak wiele tu jest dookoła. Dobrze, że jest przewodnik, który nas prowadzi plątaniną korytarzy i opowiada o tym, co najważniejsze. A na koniec pozwala nam pozbierać kartki z kalendarza z informacjami o poszczególnych dniach powstania.

muzeum powstania warszawskiego zwiedzanie

Wieczorem, w ośrodku, czeka nas kolejna niespodzianka. Dziś możemy bawić się na dyskotece, a kilkoro z nas zostaje DJ-ami, podpina swoją własną muzykę do sprzętu, a potem puszcza wybrane przez siebie piosenki. Zmęczeni, ale szczęśliwi, kładziemy się w końcu do łóżek.

Ostatni dzień w stolicy rozpoczynamy wizytą na Stadionie Narodowym. Najpierw chwila na zdjęcia z zewnątrz, potem wchodzimy na trybuny. Nareszcie możemy poczuć się jak prawdziwi turyści!

Narodowy - zobacz podczas wycieczki szkolnej

Stadion Narodowy – atrakcja dla małych i dużych

Dalej jedziemy metrem pod Pałac Kultury i Nauki. Już sama przejażdżka jest niemałą atrakcją. A gdy wreszcie dojeżdżamy na miejsce, stajemy u stóp najwyższego budynku w Polsce. Super-szybka winda wywozi nas na 30 piętro, na wysokość 114 metrów. Spacerujemy po tarasie dookoła i próbujemy odnaleźć w panoramie miasta miejsca, w których byliśmy. Możemy też dokupić ostatnie pamiątki.

Zobacz panoramę Warszawy z XXX piętra Pałacu Kultury i Nauki

Pałac Kultury i Nauki – od lat Symbol Warszawy

Ostatnim punktem programu jest prawdziwa wisienka na torcie. Zatrzymujemy się w Pałacu w Wilanowie, który nazywają nieraz Małym Wersalem. Podczas lekcji muzealnej poznajemy tu historię Jana III Sobieskiego i Marysieńki, którzy ten pałac budowali. Wnętrza wydają mi się tu jeszcze piękniejsze, niż na Zamku Królewskim. A i z zewnątrz Pałac otoczony przez zieleń i kwiaty wygląda cudownie!

Wilanów - rezydencja Króla Jana III Sobieskiego

Wilanów – rezydencja Króla Jana III Sobieskiego

Pałac w Wilanowie – fragment dekoracji stiukowej jednej z sal, fot. Anna Kryszczak

W drodze powrotnej zatrzymujemy się na obiad w McDonald’s. Wycieczka była super! Nie mogę się już doczekać kolejnej! Ciekawe, gdzie pojedziemy tym razem? Panie nauczycielki wspominały coś o Pieninach, albo o Kotlinie Kłodzkiej.

Tekst i zdjęcia opracowała Anna Kryszczak

.

About the Author